Każda powierzchnia w domu powoli zamienia się w ekran. I am Frame to akt buntu przeciwko temu trendowi. To Twoja "kotwica spokoju" w rozpędzonym świecie.
To nie jest plastikowy odlew. Otrzymujesz rzeźbę z litego dębu, stworzoną rękami rzemieślnika. Czujesz chłód drewna, zapach oleju i strukturę słojów. Fizyczność, której nie podrobi żaden ekran.
Algorytmy zamykają w bańkach. My otwieramy pracownię. Co kwartał wybierasz z naszego katalogu jedno dzieło, a my dostarczamy je na papierze archiwalnym wraz z osobistym listem od artysty. Tylko Ty i sztuka.
Ukryliśmy technologię. System magnesów neodymowych wewnątrz drewna sprawia, że wymiana dzieła staje się satysfakcjonującym rytuałem. Klik. I Twoje wnętrze ma nową duszę.
Wszystko zaczęło się od wizji luksusowego produktu hardware'owego. Chcieliśmy stworzyć cyfrową ramkę na biurko z kolorowym e-papierem. Byliśmy przekonani, że to przyszłość.
Jednak zderzenie z rzeczywistością było bolesne. E-papier to wciąż tylko symulacja. Jest płaski, matowy i "martwy". Przy każdym odświeżeniu ekran "wariuje", burząc spokój mruganiem. Brakuje mu faktury, zapachu i głębi pigmentu.
Zadaliśmy sobie pytanie: co jeśli największą innowacją jest... brak ekranu? Zmieniliśmy kurs.
Wyrzuciliśmy elektronikę. Zastąpiliśmy ją ręczną pracą polskiego rzemieślnika. Jedynym śladem inżynierii są ukryte magnesy neodymowe. Dzięki nim technologia staje się niewidzialna, a zostaje tylko czysta forma I am Frame.
Jako inżynier od lat znajduję rozwiązania w kodzie. Ale są miejsca, gdzie technologia powinna ustąpić. Dom jest jednym z nich.dr hab. inż. Marcin Jamro Twórca